zacznijmy od czegoś
palik, czw., 2006-01-05 15:57
Podoba mi się ta strona. Podoba mi się nie tylko ze względu na cms na którym ‘jedzie’.
Znalazłem ją szukając czegoś o Drupalu, ale okazało się, że autor ma szersze zainteresowania, w dodatku podobne do moich.
Szukam właśnie takich osób do podyskutowania o społeczeństwie sieciowym, nowoczesnych systemach cms i social networkingu…
Jeśli źle trafiłem proszę o naganę, jeśli dobrze – o jakąś odpowiedź – zachęcam też innych do napisania, nawet jeśli tylko chcą się przedstawić… pozdrawiam!
Wydaje mi się, że dobrze trafiłeś, chociaż “social networking” brzmi tajemniczo. To coś w rodzaju forów w standardzie Web 2.0? ;)
Jeśli idzie o jechanie na Drupalu, to właśnie próbuję umieścić na letwist galerię zdjęć i muszę Drupala “zganić” – nie posiada odpowiednio rozbudowanego rozwiązania.
Również pozdrawiam :)
P.S. Gdybyś chciał (lub gdybyście chcieli) przenieść dyskusję na główną stronę letwist za pomocą jakiegoś ciekawego artykułu o tematyce internetowej (ale nie od strony ściśle technicznej), to chętnie to umożliwię.
artykuły
mam jakieś kilka (nie)ukończonych tekstów na swoją stronę domową (przyszłą), ale są dość chaotyczne, muszę je poukładać, wtedy może się odważę je pokazać światu…
Social networking – jeśli termin cię interesuje polecam rejestrację na stronie społeczności barnraisera … jest to społeczność developerów oprogramowania do budowy społeczeństw sieciowych (opisy są na barnraiser.org ), bardzo ciekawe rzeczy piszą ich developerzy w swoich blogach, jest coś o taksonomii, o problemach z komunikacją w internecie itede…
Co do forów Web2.0 to nie wiem nawet co to (ale właśnie czytam całkiem spory art o tym na o'reilly :). Barnraiser to jest coś w rodzaju Grono.net, czy Ogniwo.net – społeczności bazujące na siatkach kontaktów, szukaniu podobnych ludzi itp…
Mnie bardzo interesuje internet od strony czysto użytkowej, wspomagającej społeczności w rozwoju, w szybszym załatwianiu spraw przez zwykłych ludzi, korzystaniu z siatek znajomości… zaraził mnie tematem Edwin Bendyk swoimi książkami i felietonami w Polityce…
Z twojej strony wnoszę, że skupiasz się na kulturowym oddziaływaniu sieci na człowieka i vice versa… tym też się interesuję więc tematów raczej nie zabraknie… brakuje mi tylko większej ilości dyskutantów, szukam miejsc w których możnaby o tym pogadać…
Poprzeglądam sobie tego barnraisera.
A co do Web 2.0 to szczerze mówiąc jeszcze także do końca tego nie pojmuję ;) . Wydaje mi się, że to określenie trochę na wyrost – podstawowe cechy i funkcje WWW się przecież nie zmieniły.
Jeśli chodzi o społeczności takie jak grono.net, to niespecjalnie się w moim przypadku sprawdziły, bo do grono niby należę, ale się w ogóle nie udzielam. Bardziej efektywne są chyba “siatki” tworzone po prostu przez autorów i użytkowników blogów i serwisów o podobnej tematyce (np. w anglojęzycznej sieci widać taką “siatkę” stron poświęconych architekturze i designowi).
Można tak powiedzieć, chociaż ja posługuję się ostatnio “rzeczy dostarczające wrażeń i umożliwiające ich dostarczanie” ;) .
:)
Jeśli chodzi o czytelników, to letwist jeszcze raczkuje ;) . Mam nadzieję to zmienić, ale nie ma zbyt wiele w polskim internecie stron o podobnym profilu (w anglojęzycznym owszem – cała masa).
Wydaje mi się że Web2.0 to taka idea nad którą debatują obecnie największe koncerny tworzące sieć … niestety jak zwykle każda firma ma swoje plany i interesy więc być może, że hasło stanie się kolejnym niespełnionym snem … google ma swoją koncepcję sieci2.0, yahoo swoją a microsoft pewnie też knuje coś na boku :P
Z drugiej strony sam pomysł uporządkowania zawartości sieci jest wg mnie ze wszech miar słuszny… nie chodzi mi o skatalogowanie każdej strony jaka istnieje, ale o standard opisywania stron, bo meta-tagi chyba już się przeżyły… teraz wszyscy się podniecają folsonomią czyli tagowaniem przez odwiedzających serwis (np serwis delicious), ale to też chyba powinno być jakoś wyważone – czyli coś pośrodku taksonomią (katalogi typu dmoz) a folksonomią (delicious)… w innym wypadku będzie inny bałagan ale nadal bałagan…
Grono.net jest właściwie, jak sami twórcy piszą, eksperymentem, oni sami nie spodziewali się takiego sukcesu, ale też brakuje im jakiegoś celu dla serwisu – co prawda starają się teraz dodawać funkcje (szukanie pracy, towarzystwa do podróży itp) i to są niezłe pomysły, ale do pełnego ich wykorzystania trzeba niestety płacić… no w sumie nie ma co się dziwić, serwer sam się nie wyżywi :)
Barnraiser to skrypt który ma taki cel – czyli skojarzenie grup interesów, czy to b2b czy b2c, nawiązanie kontaktu i maksymalne wykorzystanie sieci znajomości … więcej nie mam czasu pisać (w pracy siedzę), ale jeszcze się odezwę i może edycję posta zrobię :)