Tajemne życie stron odsyłających

Przeglądacie czasem w dziennikach odwiedzin listę stron odsyłających? Trzeba, bo nie dość, że to pożyteczne zajęcie, to i do tego bywa zabawnym. Pośród sterty zupełnie zwyczajnych wpisów znajduję i takie:

Czasem się zastanawiam jakim cudem w ogóle ktoś dociera na letwist poprzez takie zapytania do wyszukiwarek.

Czytelniku, jeśli przybywasz z takiego odnośnika, nie zrozum mnie źle – jesteś równie mile widzianym gościem, co autor mniej oryginalnego zapytania.