06.01.22 - Pod piaskiem - Francois Ozon
Submitted by archetwist on Sun, 2006-01-22 04:24
- infrared
- kazdy ozon taki jest?
- archetwist
- Basen i 8 kobiet są lepsze
- archetwist
- bardziej wielowarstwowe jak mi się wydaje
- infrared
- lepsze poniewaz?
- infrared
- zaskoczyles mnie teraz
- archetwist
- dlaczego?
- infrared
- bo dla mnie ten film ktory ogladalismy jest cholernie wielowarstwowy
- archetwist
- analiza kobiety, która straciła męża
- infrared
- nie czytaj wiecej opisow !:)
- archetwist
- to nie przez opis
- infrared
- w takim razie rozwin potem ja napisze co mysle
- archetwist
- nie, Ty rozwiń. to Ty uważasz, że wielowarstwowy :)
- archetwist
- więc zgodnie z zasadą, że ciężar dowodu spoczywa na wysuwającym tezę pozytywną - zacznij ;))
- infrared
- hehe myslisz ze w ten sposob byloby mi latwiej? w porzadku lece od poczatku :)
- infrared
- film zaczyna sie scena samochodow na autostradzie, na zjezdzie czy tam wiadukcie
- infrared
- co zinterpretowalem jako metafore ludzkosci i spoleczenstwa
- infrared
- potem szybki przeskok w konkretna pare
- infrared
- ale ta metafora wraca w sytuacji kiedy koles idzie nazbierac drewno
- infrared
- podnosi pniak i patrzy na mrowisko (scena jak z bunuela)
- infrared
- to jedna wazna scena
- infrared
- druga wazna scena kiedy babka wchodzi do basenu
- infrared
- patrzy sie na goscia ktorego lysina wystaje znad powierzchni wody
- infrared
- nastepnie jest filmowana od tylu i kluczowy w obrazowaniu jest kontrast pomiedzy rzeczywistoscia zwykla a rzeczywistoscia zalamana pod woda
- infrared
- na co wskazywal zarowno obraz jak i dzwiek
- archetwist
- to zapewne odwołanie do podświadomości
- infrared
- nie powiedzialbym jeszcze nie bardziej to mrowisko jest obrazem typowo surrealnym
- infrared
- cos takiego wystepuje w dziewczynie z wyspy bunuela
- archetwist
- mrowisko jest rzeczywiście ciekawe, ale poza nim nie znajduję nic co by wskazywało na metaforę ludzkości
- infrared
- w kazdym badz razie zaraz pozniej wystepuje kluczowa imho scena
- archetwist
- ok, słucham
- infrared
- na wykladzie czyta fragment ksiazki
- infrared
- Virginia Woolf "Fale"
- infrared
- dosc charakterystyczny tyt. w odniesieniu do filmu i jego tytulu zreszta rowniez :)
- archetwist
- tak, i tam jest mowa o stracie
- infrared
- dokladnie. Ten film jest dla mnie po pierwsze o utracie jako takiej
- infrared
- o tym ze wszystko co sie zaczyna musi sie kiedys skonczyc
- infrared
- o nie godzeniu sie ze skonczonoscia
- archetwist
- uważasz, że każda utrata spotyka się z zaprzeczeniem?
- infrared
- o wypieraniu jej ze swiadomosci (fale)
- infrared
- nie, nie kazda. Ale trudno zaakceptowac cos co nie jest zalezne od czlowieka. Koniec tym bardziej jesli dotyczy czegos na czym czlowiekowi zalezy.
- infrared
- na przyklad koncowa scena
- archetwist
- bo szukam ciągle tej metafory ogólniejszej ;)
- infrared
- kiedy nie rozpoznaje zegarka
- infrared
- po drugie film jest o czasie
- archetwist
- to, że ona wypiera przykre fakty jest oczywiste
- infrared
- ale nie do tego stopnia..
- infrared
- kocha sie z gosciem i doznaje orgazmu bo widzi meza?
- archetwist
- ja mam tylko wątpliwości czy to jest film, który ma się dać "przypasować" do każdego, który ma problem ze stratą
- infrared
- nie tak doslownie. To jest film ktory da sie przypasowac do utraty bliskiego czlowieka i zarazem do romansu
- infrared
- zauwaz jak ozon gra czasem
- infrared
- kiedy rozgrywa sie romans ona jest aktywna
- infrared
- jezdzi metrem robi zakupy zyje w ruchu
- infrared
- jak mrowki albo samochody na autostradzie
- infrared
- zyje.
- archetwist
- ja w tym filmie widziałem jedynie przypatrywanie się kobiecie, która straciła i nie może się z tym pogodzić
- archetwist
- a swoją drogą Ozon ciągle robi filmy o kobietach
- archetwist
- 8 kobiet - sam tytuł, Basen - 2 kobiety
- archetwist
- no dobrze. ale co mówi ta metafora ludzkości wg Ciebie? że tak naprawdę po śmierci nie ma nic i nie możemy się z tym pogodzić?
- infrared
- tam jest generalnie o zwiazkach :)
- infrared
- nie traktuj tego tak doslownie
- archetwist
- tym lepiej. ja jestem przywiązany do życia pozagrobowego ;)
- infrared
- ozon przez pryzmat tej kobiety mowi w pewien sposob o ludzkim przezywaniu odchodzenia.
- infrared
- probach wyrwania sie z kregu ktorego nie ma, a jednoczesnie trzymania sie tego kregu za wszelka cene
- infrared
- takie sprzeczne motywacje sa wedlug mnie bardzo charakterystyczne dla ludzkiego (a nie tylko kobiecego, czy tez jej) sposobu myslenia
- archetwist
- wg mnie żeby to mogło być taką metaforą ona nie powinna wykazywać oznak choroby psychicznej. bo to się staje wtedy studium przypadku. czasem się to ludziom zdarza, ale większość wie, że obecność realna zmarłego to tylko ich pobożne życzenia
- infrared
- patrzac sponad powierzchni wody pod woda cialo jest zakrzywione a dzwieki docieraja z opoznieniem.
- infrared
- wlasnie
- infrared
- dokladnie
- infrared
- dla niej jej stan jest naturalny.. ona jest ponad powierzchnia. Ludzie ktorzy ja oceniaja, ktorzy sa jej najblizej - przyjaciolka, wydawca nie rozumieja jej
- infrared
- sa po drugiej stronie
- archetwist
- nie do końca
- infrared
- to znaczy?
- archetwist
- ona ma przebłyski realności
- archetwist
- na przyklad scena u lekarza
- archetwist
- w której mówi o szumach w uchu
- archetwist
- nie uważa więc rozmowy ze zmarłym za do końca naturalną
- infrared
- wiesz jakie byly jedne z pierwszych slow jej przyjaciolki do niej?
- infrared
- nie chodzi mi o nia, ale o swiat wokol niej.
- archetwist
- poza tym scena, w której woła męża, wchodzi do pokoju i widzi swoje odbicie w lustrze
- archetwist
- brak męża
- infrared
- no tak to sa konfrontacje. Te konfrontacje musza byc jak scena w basenie. Scena w basenie zapowiada sceny o ktorych mowisz
- infrared
- ale jeden z pierwszych dialogow na przyjeciu a wlasciwie zaraz po brzmi:
- archetwist
- a pamiętasz scenę u teściowej? tam nam Ozon pokazuje pewne motywacje takiego jej zachowania
- infrared
- - poszlas do psychologa
- archetwist
- może poczucie winy za brak dzieci
- infrared
- - niepotrzebny mi psycholog
- infrared
- nie zgadzam sie
- infrared
- ozon konfrontuje dwa sposoby wypierania rzeczywistosci
- infrared
- tesciowa nie godzi sie z faktem samobojstwa
- archetwist
- ale jednocześnie pokazuje nam ich związek "od kuchni"
- infrared
- reszta to standardowe relacje miedzy tesciowa a zona zwlaszcza jesli jedna jest francuzka a druga angielka. Raczej sie nie lubia :)
- infrared
- nie. To zwykla rywalizacja na zasadzie : ten mezczyzna jest bardziej moj niz twoj.
- infrared
- tzn nie zgadzam sie poniewaz glowna boh w zadnym miejscu nie oskarzala sama siebie o brak dzieci..
- archetwist
- Marie zaczęła się zastanawiać nad przyczyną jego odejścia zanim poszła do teściowej
- archetwist
- to nie tylko rywalizacja
- infrared
- tak
- archetwist
- szukała pigułek w gabinecie męża
- infrared
- myslala ze sie mu znudzila
- archetwist
- ja myślę, że to jest studium przypadku, które może być rozwinięte na innych. jak większość zresztą. mrówki i autostrada rzeczywiście sugerują Twoją teorię, ale późniejsze jej zachowania to jednak nie jest zwyczajne zachowanie, nawet w obliczu tragedii
- infrared
- zgadzam sie z jednym zastrzezeniem. Sytuacja samobojstwa osoby z ktora sie jest przez 25 lat w tak intymny sposob w jaki oni byli sprawia ze trudno rozpatrywac to w kategoriach "zachowan typowych w takiej sytuacji"
- infrared
- poza tym jest jeszcze cos..
- infrared
- ozon konfrontuje zwiazek z powaznym stazem i romans ale robi to w bardzo przewrotny sposob
- infrared
- naklada obie rzeczywistosci na siebie i to daje niesamowity efekt.
- archetwist
- romans właściwie nie jest romansem
- infrared
- a czym?
- archetwist
- to znaczy w sensie zdrady ;)
- infrared
- zalezy od rozumienia zdrady.
- archetwist
- właściwie nie pamiętam w czym się nie zgadzaliśmy ;P
- infrared
- wlasciwie sie zgadzalismy :)
- archetwist
- ja z tym tylko zastrzeżeniem, że Marie nie jest dla mnie super prawdopodobną postacią
- archetwist
- to znaczy na tyle prawdopodobną żebym mógł wyobrazić sobie moje takie zachowanie
- infrared
- szczerze - to chyba nie jestesmy oboje w stanie
- infrared
- sa rzeczy o ktorych nie da sie teoretyzowac i to chyba jedna z nich.
- archetwist
- nie o to mi chodzi
- archetwist
- większość ludzi nie idzie tak daleko w urojeniach
- infrared
- wiekszosc jakich ludzi?
- archetwist
- większość większości
- archetwist
- statystyczny Polak czy jak go tam nazwiesz
- infrared
- statystyczny polak w wieku naszej marii i jej meza nie popelnia samobojstwa po 25 latach cholernie udanego wspolzycia (a przynajmniej na takie wygladalo)
- archetwist
- czemu mówisz o samobójstwie?
- archetwist
- nie uważam, żeby to było pewne że Jean popełnia samobójstwo
- infrared
- po pierwsze wszystkie logiczne przeslanki na to wskazuja
- archetwist
- pierwszą wymieniłeś. ale przeciw ;)
- infrared
- po drugie nawet gdyby nie popelnil dla marii nie ma to wiekszego znaczenia
- archetwist
- udanego współżycia
- archetwist
- wydają się siebie rozumieć
- archetwist
- no więc właśnie - nie ma większego znaczenia, a jednak nie piszesz po prostu śmierci
- infrared
- dla niej maz nagle znika a ona nie wie czemu jak by sie zapadl pod ziemie
- infrared
- to nawet gorsze niz samobojstwo poniewaz niejednoznaczne
- archetwist
- samobójstwo jest wg mnie po prostu jedną z opcji
- archetwist
- równie dobrze mógł utonąć bez takiej intencji
- infrared
- obiektywnie tak. a teraz sprobuj spojrzec subiektywnie
- infrared
- z punktu widzenia glownej bohaterki
- archetwist
- był raczej słabym człowiekiem. w każdym razie poruszał sie z trudnością
- archetwist
- inne rzeczy to domysły. matka jak mówiłeś rywalizuje
- archetwist
- ona może myśleć różne rzeczy
- infrared
- i w sumie to robi :]
- archetwist
- no właśnie
- infrared
- kazdy na jej miejscu mialby we lbie konkretny kociol.
- archetwist
- mogła myśleć, że ją opuścił dla lepszego życia z inną - jak chciała teściowa
- archetwist
- etc
- archetwist
- to nie jest chyba takie istotne
- archetwist
- czy się zabił czy nie
- infrared
- dla mnie to jest cos takiego
- infrared
- kazdy ma jakis swoj uklad wspolrzednych
- infrared
- dla marie jean jest zerem. punktem przeciecia osi. Kiedy traci jeana traci orientacje i zaczyna sie gubic.
- infrared
- to normalne, kazdy czasem tak ma, zwlaszcza w obszarze uczuc
- archetwist
- a wracając jeszcze do sceny przyjęcia
- infrared
- tak?
- archetwist
- ujęcie wody
- archetwist
- kanału zdaje się
- archetwist
- niedaleko mieszkania, w którym odbywa się przyjęcie
- archetwist
- znaczące. ma chyba sugerować, że Jean jest z nią
- infrared
- przeoczylem, pewnie masz racje.
- archetwist
- albo zapowiada aktywność podświadomości
- archetwist
- bo to podczas tego przyjęcia po raz pierwszy widzimy iluzję
- infrared
- moze.
- infrared
- tzn?
- infrared
- jaka iluzje?
- archetwist
- Marie wspomina o Jeanie jak o żywym
- archetwist
- ku zakłopotaniu gospodarzy
- archetwist
- znalazłem jeszcze coś ciekawego. podobna scena nagości jak w Basenie. na początku filmu, po zaginięciu Jeana, Marie wypytuje się plażowiczów
- infrared
- fakt
- infrared
- chyba kojarze. Lejtmotiv tworczosci?
- archetwist
- może
- infrared
- ja z kolei zwrocilem uwage na kolory
- infrared
- marie kupuje sobie suknie w czerwonym kolorze
- infrared
- ma ja na sobie kiedy obmacuja ja dlonie dwoch mezczyzn (rewelacyjne ujecie)
- archetwist
- w Basenie naga dziewczyna jest podobnie niezakłopotana, a postać grana przez Rampling - odwrotnie
- archetwist
- też zapamiętałem czerwoną suknię
- archetwist
- ale to dość ograny chwyt - czerwień ;)
- infrared
- ma ja na sobie kiedy patrzy w lustro i widzi w siebie
- infrared
- tak ale teczka w ktorej znajduje lekarstwa jeana tez jest czerwona :)
- infrared
- lekarstwa tfu recepty.
- archetwist
- nie wiem czy nie za bardzo kombinujesz
- infrared
- sto procent
- archetwist
- Jean to czerwień?
- infrared
- zreszta to by sie zgadzala - kochac trzeba kochac. Czerwien laczy ich oboje
- infrared
- *kochac trzeba kogos
- archetwist
- tylko to mi nie do końca pasuje do sceny z lustrem
- archetwist
- bo ona tam jest zdziwiona
- infrared
- przeciez wczesniej wola jeana
- archetwist
- że nie znajduje Jeana
- archetwist
- tylko swoje odbicie
- archetwist
- pomimo że jest w czerwieni
- infrared
- hmm suknia pojawia sie w okreslony sposob
- archetwist
- po wejściu do pokoju z lustrem jest zatrzymanie. nie byłoby go, nie byłoby to podkreślone gdyby nadal na swój "zwyczajny" sposób obcowała z mężem
- infrared
- najpierw ubiera ja i pokazuje jeanowi zeby odejsc od tematu telefonu kochanka
- archetwist
- według mnie ta scena to jeden z przebłysków świadomości
- infrared
- potem chyba jest w niej na spotkaniu z kochankiem w restauracji (tego nie jestem pewien)
- archetwist
- tak jak scena u lekarza
- infrared
- zgadzam sie, ale te przeblyski swiadomosci pojawiaja sie w konkretnych miejscach. Tzn w tym filmie kolejnosc obrazow odgrywa duze znaczenie tak mi sie wydaje
- archetwist
- no przecież nie twierdzę, że ona pozostaje w tej świadomości :)
- infrared
- w kazdym razie potem scena z dlonmi
- infrared
- nastepnie scena z lustrem i dopiero wowczas teczka jeana
- infrared
- przy teczce nastepuje ostateczne wykrystalizowanie tzn juz wtedy mozna podejrzewac ze ona do konca pozostanie przy wspomnieniach meza a nie przy rodzacym sie romansie
- infrared
- wygral Jean a nie kochanek.
- archetwist
- czy przy teczce czy nie to i tak nie ma takiego znaczenia bo koniec filmu wszystko nam wyjaśnia
answer this topic
The <a href=“http://lowest-rate-loans.com”>loan</a> seem to be very useful for guys, which are willing to organize their organization. In fact, it is easy to receive a commercial loan.