06.01.29 - Paha maa - Aku Louhimies
archetwist, wt., 2006-01-31 14:43
- archetwist
- 2/3 filmu nadawałoby się za podstawę do recenzji na Movie Martyr
- archetwist
- krótko mówiąc cierpienie
- archetwist
- nie tylko bohaterów
- archetwist
- moje także
- archetwist
- mniej więcej po 2/3 się rozkręca
- archetwist
- ale zaczekajmy na infa
- archetwist
- mam tu trochę notatek
- palik
- ja też :)
- archetwist
- i pewną interpretację
- palik
- w tym jedno wielkie słowo
- archetwist
- jeszcze nieskładną
- archetwist
- to zaczekaj z tym słowem
- palik
- ok
- infrared
- jestem jestem
- archetwist
- ok palik, jakie to słowo?
- palik
- ODKURZACZ :D
- archetwist
- haha
- infrared
- hehe
- palik
- sorki ale nie mogłęm się powstrzymać :)
- archetwist
- cóż, myślę że lepiej podsumowuje ten film słowo: bezrobotny
- archetwist
- w końcu od tego się zaczyna
- palik
- nie
- archetwist
- polski widz powinien ten film za to polubić
- infrared
- nie
- archetwist
- w końcu w tej dziedzinie przodujemy
- palik
- raczej ... niech pomyślę
- palik
- mi ten film się kojarzy z przejechanym lisem czy czym tam - przejechanym w trakcie przechodzenia przez jezdnię
- archetwist
- dobra, przedstawię swoją wersję zdarzeń
- palik
- tym co widniał na ekraniku w Land Roverze
- archetwist
- będzie nieskładnie
- palik
- ok'
- archetwist
- Frozen stara się być filmowym ujęciem teorii chaosu. nie wiem na ile mu się to udaje, bo nie jestem matematykiem. teoria ta mówi w każdym razie, że nawet mała zmiana wartości początkowych może spowodować duże różnice w wynikach
- archetwist
- i tutaj wszystkie tragiczne zdarzenia mają swój początek w o wiele bardziej błahych
- archetwist
- jak rozumiem, twórca mówi nam, że jedyne co jest pewne, co nadaje sens temu chaosowi to wiara
- archetwist
- myślę, że nie będzie nadużyciem jeśli powiem, że w Boga - w końcu sens, dzięki któremu możemy się odnaleźć w tym chaosie, wykłada nam ksiądz
- archetwist
- podczas pogrzebu policjantki
- archetwist
- mówcie co sądzicie. ja zaglądam do notatek
- archetwist
- co by sobie przypomnieć szczegóły ;)
- infrared
- palik?
- palik
- ja mam wrażenie, że wiara tu akurat mało ma do rzeczy
- archetwist
- bardzo dużo. koniec tego filmu ciągle o niej wspomina
- archetwist
- na pogrzebie policjantki, a potem złodzieja
- archetwist
- może nie tyle ciągle co dobitnie
- palik
- hmm tak, ale wiara wcale nie pomaga większości z bohaterów, nie daje im pocieszenia, postępują wbrew niejako wierze w lepsze jutro
- infrared
- w nich nie ma wiary poniewaz to retrospekcja
- palik
- film pokazuje że twój los zależy od cholernego przypadku
- archetwist
- oni w ogóle raczej nie postępują. wydarzenia toczą się same
- palik
- jak przejechanego lisa
- archetwist
- no tak - przypadku. właśnie dlatego, że *fakty* wydają się być chaosem tym bardziej potrzebna jest ludziom wiara
- palik
- no w większości tak to wygląda
- infrared
- wiecie co, troche trudno mi sie zgodzic z tym ze 'teoria przypadku/chaosu' jest tematem filmu
- archetwist
- o teorii chaosu wspomina nauczyciel uczniom
- palik
- jest jednym z tematów na pewno...
- infrared
- oczywiscie
- palik
- podoba mi się porównanie życia do kropel wody
- archetwist
- poza tym Isto mówi "świat to jedno wielkie przedsiębiorstwo"
- palik
- czasem toczy się zupełnie zwyczajnie i przewidywalnie
- infrared
- ale nauczyciel ktory pozniej bedzie bezrobotnym mowi o czyms innym
- infrared
- scena koles gada o Tolstoju
- infrared
- o pieklach ktore ludzie stwarzaja ludziom
- palik
- jedno wielkie przedsiębiorstwo - oparte na kłamstwie :)
- archetwist
- to ludzie je stwarzają ale nieświadomi co stwarzają
- infrared
- co charakterystyczne nad tablica jest rzad portretow i kamera przesuwa sie z lewego do prawego
- archetwist
- ten film mówi: popełnisz małe głupstwo a kto wie co stanie się później
- archetwist
- to skupienie na splataniu się historii różnych ludzi może też wskazywać na inspiracje w teorii chaosu
- infrared
- ten film mowi ze zlo nie jest poza nami tylko w nas, a my mozemy je zobaczyc dopiero poza nami, a nie w nas.
- archetwist
- i jakoś to nawet działa co do tej wiary
- archetwist
- bo teoria ta jest deterministyczna. tam nie do końca chodzi o przypadek
- archetwist
- infrared, zgadzam się, to mówi także
- infrared
- tzn spojrzcie na ten film od strony egzystencjalnej.. to nie jest film oparty na algorytmie, on mowi o zyciu
- palik
- pamiętacie początek - jak wchodzą po schodach na imprezę?
- palik
- wchodzić jest trudniej niż schodzić
- infrared
- poza tym kino skanydnawskie wciaz pozostaje pod dobrym i zlym wplywem bergmana, takie mam wrazenie..
- infrared
- swietny przyklad
- palik
- a świat się kończy ponieważ właśnie ludziom łątwiej iść na łątwiznę
- palik
- ale mogą to zmienić
- palik
- swoim działaniem
- palik
- a nie wiarą w lepsze czasy imho
- archetwist
- o nie, to nie jest takie proste
- infrared
- no nie
- infrared
- w momencie w ktorym dzialaja
- archetwist
- złodziej próbuje coś zmienić i ginie z ręki męża policjantki
- infrared
- dzieje sie cos zlego. Dzialaja tak ze mysla o sobie.
- archetwist
- palik, właśnie o to chodzi że działanie niewiele daje
- infrared
- sa egoistami, materialistami, poszukuja wyzszej pozycji spolecznej itp.
- archetwist
- trudno przewidzieć skutki
- infrared
- ale to sa konkretne zarzuty arche
- infrared
- u Ciebie to wyglada jak jakies enigmatyczne fatum z ktorym trudno walczyc
- archetwist
- nie u mnie
- archetwist
- tylko w tym filmie ;)
- infrared
- oj, skrót :)
- archetwist
- ja wcale nie podzielam tego widzenia świata
- archetwist
- chodzi mi o to, że nikt w tym filmie nie jest bez winy, ale trudno przypuszczać, że wyrzucenie syna z domu spowoduje śmierć dwu osób. pośrednio, ale jednak
- infrared
- w jakimś sensie film zawiera i jedno i drugie oskarżenie konkretnych rzeczy (tytuł rozdziału - pijaństwo) ale i fatalizm (góra śniegu..)
- archetwist
- infrared, przecież o tym mówię od początku. małe zmiany powodują wielkie skutki
- archetwist
- w tym sensie i jedno i drugie - i wina i fatalizm
- infrared
- ale to dlatego że nikt nie jest w stanie przewidzieć związków przyczynowo-skutkowych. Świadomość ludzka jest ograniczona. Ale u każdego z bohaterów jest chwila w której on zdaje sobie sprawę że coś w danej chwili zrobił "żle"
- palik
- tylko dlaczego oni nie próbują naprawiać błędów?
- infrared
- bo nie mają możliwości. Nie da się cofnąć czasu.
- palik
- przegrywają z przytłaczającą rzeczywistością
- infrared
- czas jest bardzo istotny w tym filmie - cała forma jest na nim oparta
- palik
- ale da się uczyć na błędach,
- archetwist
- cóż, były nauczyciel pewnie zdaje sobie sprawę jak traktuje syna, ale nie może przewidzieć, że jego wyrzucenie spowoduje wydrukowanie przez syna banknotu, który dostanie się w ręce sprzedawcy, który spyli go klientowi, który pójdzie za kratki, po czym spotka sprzedawcę odkurzaczy, który go zabije
- infrared
- jasne cała fabuła opiera się na "spiętrzeniu przypadków", ale czy to jest celem samym w sobie?
- archetwist
- według mnie celem jest wzmocnienie roli wiary
- palik
- do tego że ludzie kierują się emocjami a nie rozumem
- archetwist
- palik, logiczny wniosek z tego filmu to że uczenie się na błędach ma o tyle sens, jeśli będziesz potrafił ich w ogóle nie popełniać
- archetwist
- ciągle odbierasz wydarzenia przedstawione w filmie tak, jakby przynależały do bohaterów. a tam wszystko tak się splata, że trudno powiedzieć czy, zakładając że twórcy mają słuszność, nam podobne wypadki nie mogą się przytrafić
- palik
- oczywiście że mogą
- palik
- ale od nas zależy czy przechylimy kieliszek, wciągniemy działkę, oszczędzimy czyjeś życie... z drugiej strony nie od nas zależy czy drugi człowiek to zrobi
- archetwist
- czy potrafisz w ogóle nie popełniać błędów? błędów moralnych?
- palik
- to jak jazda samochodem
- palik
- możesz jechać wolno, ale z naprzeciwka może jechać naćpany kolo
- palik
- i nie masz żadnego wpływu na to
- infrared
- arche przeslaniem nie jest wiara
- archetwist
- złodziej nie chciał nikogo zabić. a jednak doprowadził pośrednio do śmierci
- infrared
- wiara w tym filmie jest jedynym srodkiem obrony przed nihilizmem
- archetwist
- i tak dalej
- archetwist
- ten film to taki mix ludzkich błędów i losu
- archetwist
- albo teorii nad którą czuwa wielki zegarmistrz ;)
- infrared
- dlaczego zycie sklada sie z wyborow
- archetwist
- bo mamy wybór
- infrared
- wybor ludzki to polaczenie swiadomych przemyslen i podswiadomych motywacji
- infrared
- dlatego wydaje mi sie ze tam polaczenie tego co kontrolowane i tego co niekontrolowane przez poszczegolnych bohaterow jest takie silne
- palik
- ja jeszcze mam taką uwagę - na dany wybór skłąda się masa rzeczy
- infrared
- policjantka nie musiala biec za zlodziejem. miala jechac na posterunek. chciala.
- infrared
- pobiegla za nim i zginela przez 'przypadek'
- archetwist
- nie bardzo rozumiem czemu Ci nie odpowiada chaos. on jest katalizatorem. bez niego ich wybory nie miałyby takich wielkich skutków
- palik
- dlaczego facet od odkurzaczy zabił parkę? bo był zły na siebie że nie wytrzymał bez alkoholu? Czy na Konfederatę że jemu jest lepiej?
- infrared
- ale zlodziej nie ginie przez przypadek tylko ze swiadomego wyboru jej meza
- palik
- może z obu powodów?
- infrared
- a pamietasz tekst wyladowuje agresje?
- archetwist
- świadomego wyboru poprzedzonego odpowiednia dawką emocji
- archetwist
- która już nie zależała od niego
- infrared
- jak koles napiepszal w samochod?
- archetwist
- nie usprawiedliwiam go
- archetwist
- nie o to mi chodzi
- infrared
- facet wyladowal agresora
- infrared
- a kiedy to sobie uswiadomil. Popelnil samobojstwo.
- palik
- zaraz potem
- archetwist
- kto popełnił samobójstwo?
- palik
- nie popełnił, wysiadł chyba?
- archetwist
- no właśnie
- infrared
- tfu chcial popelnic tylko byl za mieki
- archetwist
- wydaje mi się że przeżył
- archetwist
- za miękki ;)
- infrared
- tak, macie racje
- archetwist
- bądź twardy - skończ z sobą! ;)
- infrared
- zapytam inaczej
- palik
- nie bądź rura nie pękaj - to może być przesłanie filmu - człowiek nie rura - zawsze w końcu pęknie :)
- infrared
- ogladaliscie napisy koncowe?
- palik
- są tam sceny których nie ma w filmnie
- infrared
- nie, tam jest to w co chcialby 'wierzyc' koles na pogrzebie
- infrared
- to nie sa przypadkowe sceny.
- infrared
- tam rzeczywistosc nie jest popiepszona.
- palik
- fakt
- palik
- tak btw świetna muzyka na koniec jest ... bardzo mi się podoba
- infrared
- mi rowniez
- archetwist
- ja obstaję przy swoim
- archetwist
- ;)
- archetwist
- według mnie to się klei
- infrared
- jak zwykle ;)
- palik
- może tak, a może część scen jest sprzed wydarzeń w filmie?
- infrared
- tak tez moze byc
- palik
- kiedy jeszcze kran kapał miarowo?
- infrared
- wychodzi na jedno..
- infrared
- chyba Twoja wersja jest bardziej przekonująca :)
- palik
- wszystko było ok, i nagle się popieprzyło
- archetwist
- palik, widzisz - kran miarowo. więc nie tak wszystko od nich zależy ;)
- archetwist
- ja nie za bardzo rozumiem o co Wy się ze mną kłócicie bo wszystko co powiedzieliście ładnie się wpasowuje w moją interpretację ;)
- palik
- no częściowo tak...
- palik
- ale nie do końca
- infrared
- czesc mozna podciagnąć, nie ?;)
- archetwist
- już mówiłem - to jest miks!
- archetwist
- trochę losu, trochę decyzji
- archetwist
- ale struktura wydarzeń jest jak na teorię przystało - uporządkowana
- infrared
- sluchajcie dla mnie w trzech scenach - pogrzeb z początku i końca filmu, tołstoj i cieknący kran jest całe przesłanie filmu
- palik
- ja szczerze mówiąc jestem nieco przerażony myśląc że mogłoby mnie spotkać coś takiego
- infrared
- nie zgadzam się z tym uporządkowaniem
- archetwist
- palik, to nie wylewaj nikogo z pracy ;)
- palik
- może o to chodziło po trosze reżyserowi? przerazić widza?
- archetwist
- infrared, mam na myśli że wszystko się zazębia
- palik
- hehe na szczęście nie mogę nikogo wylać :P
- archetwist
- i nie sprzedawaj odkurzaczy
- palik
- może to miał być taki koszmarny sen, a na końcu pobudka - budzimy się w spokojnej muzyczce ze scenami pozytywnymi
- infrared
- czas jest zaburzony, ale zachowany jest związek przyczynowo-skutkowy
- archetwist
- palik, wydaje mi się, że to jednak są wersje "jak mogłoby być"
- archetwist
- jak mówił inf
- archetwist
- infrared, przeczytaj sobie coś o teorii chaosu
- archetwist
- tam nie jest powiedziane że powstaje coś z niczego
- infrared
- ja ogladalem film i o tym mowie :)
- infrared
- i naprawde tołstoj wydaje mi się ważniejszym kontekstem niż teoria chaosu, mimo wszystko
- infrared
- to nie jest traktat fizyczny tylko opowieść o życiu, o konkretnych ludziach i ich konkretnych czynach, które mogłyby być naszymi
- archetwist
- mogłyby być naszymi tym bardziej że jesteśmy także w tym systemie
- infrared
- tylko że według mnie to nie jest sen. Gdyby to miał być sen, to reżyser albo zaburzyłby związek przyczynowo -skutkowy (jak w śnie) albo dał jakąkolwiek sugestie że chodzi o sen (żadnej nie ma)
- infrared
- wykład bezrobotnego dotyczy tołstoja
- infrared
- mówi o tym że ludzie przekazują sobie piekła
- infrared
- jeden drugiemu drugi trzeciemu i tak w nieskończoność
- archetwist
- och boże, przekazują je sobie ale czemuś ten świat jest tak ułożony
- infrared
- potem wchodzi babka prosi go na rozmowe i zostaje wylany
- infrared
- czemu?
- infrared
- znasz odpowiedź?
- archetwist
- no właśnie temu
- infrared
- temu czyli czemu ?:)
- archetwist
- nie jest sensowny o ile nie ma się punktu zaczepienia poza faktami
- infrared
- jeśli chaos to nic nie ma sensu - cytat z filmu.
- palik
- na końcu syn nauczyciela wykłąda uczniom o przekazywaniu sobie niechęci
- palik
- taka klamerka
- infrared
- w filmie są dwie klamry to i pogrzeb
- archetwist
- przekazywanie sobie niechęci to jak dla mnie za mało
- palik
- a jeszcze mamy wylanie nauczyciela od literatury ponieważ szkoła zmienia profil na mat-fiz
- palik
- świat też zmienia profil
- archetwist
- mogliby to wtedy pokazać bez tych wszystkich scen pokazujących pochodzenie różnych wypadków od małych decyzji
- palik
- i ludzie
- infrared
- a to że syn zostaje nauczycielem ?
- infrared
- jak ojciec?
- infrared
- to tez za mało?
- archetwist
- wyleją go z pracy i będzie alkoholikiem
- archetwist
- ;>
- infrared
- przecież jest scena z grupą od uzależnień.
- infrared
- jak Ty film oglądałeś :)
- archetwist
- no na końcu ojciec jest w grupie uzależnień
- archetwist
- właściwie w grupie uzależnionych
- infrared
- nie ojciec tylko syn
- palik
- syn się czegoś nauczył - trafia tam przed kolejną tragedią
- infrared
- tak, po wypadku młodej
- infrared
- jak zobaczył że mogła zginąć
- infrared
- przeszłość sygnuje śnieg
- infrared
- po pięciu latach rzecz dzieje się w lecie
- palik
- starsi ludzie są zrezygnowani - np. ojciec hackera twierdzi że nie warto na ten świat wydawać dziecka - a młodsi i tak robią swoje
- infrared
- to jeszcze jeden sygnał podkreślający rolę czasu.
- archetwist
- dobrze że ten film jest jeszcze śmieszny przy okazji
- palik
- dla mnie mało ... ja się tam zbyt przejmuję ludzkimi losami żeby się z nich śmiać...
- archetwist
- niezamierzenie ale zawsze i to należy docenić ;)
- palik
- chociaż konfederata był niezły
- archetwist
- wylanie z pracy i ten szybki przeskok do alkoholizmu
- palik
- szczególnie jak czyścił buty oglądając pornosa
- archetwist
- nauczyciel literatury w żula
- archetwist
- kradzież samochodu
- archetwist
- zwykłym wytrychem
- archetwist
- no i banknot oczywiście
- archetwist
- wydrukowany na atramentówce i przycięty nożyczkami
- palik
- dla babci w komisie wszystkie euro wyglądają tak samo :)
- archetwist
- postuluję jednak o wydanie wersji tego filmu bez faceta od odkurzaczy
było ok
zupełnie nie wiem dlaczego Movie Martyr – mi się podobało, wczoraj jeszcze oglądnęła moja lepsza połowa, jej też się podobało :)
Porządny film tyle że smutny bardzo i przygnębiający – niemal do końca – niemal, ponieważ warto obejrzeć sceny które lecą w trakcie napisów…
pozdrówki :)