cicho ciemno
krzysiek@paliko..., wt., 2006-03-28 11:04
i do kina daleko :) filmotoku mi brak :)
a wczoraj leciał sobie w tvp1 film “niebezpieczny umysł”, który obejrzałem ze smakiem :) Nie wiem czy zasługa aktorów, reżysera czy scenarzysty – chyba wszystkich po trochu :).
Cieszę się że tvp1 zakupiła parę ambitniejszych nowych filmów (za tydzień “Hours”) a martwi że puszczają to o jedenastej w nocy i dziś wstać nie było łatwo :P
tak czy siak polecam i aktora/reżysera Clooneya, i scenariusze Kaufmana i filmy trochę odstające od rzeczywistości telewizyjnej :)
"Niebezpiecznego" nie
“Niebezpiecznego” nie widziałem, ale “Good night and good luck” to przesadne, patetyczne filmidło. Clooneyowi chyba trudno było zrozumieć (za daleko od ZSRR), że McCarthy miał powody. Wolę “Ocean's eleven” i “Solaris” ;) .
Co do “Godzin”, to wolałbym żeby telewizja kupowała jeszcze ambitniejsze filmy (tzn. nie takie, które jechały na kinematograficznej homofilii) i takie, których nie zdążyło już oglądnąć kilka milionów Polaków ;) .
lepszy rydz niż nic :)
heh
no cóż, ja też wolę ale i tak się cieszę, że kupują COKOLWIEK, poza papką, szczególnie że mam tylko 4 programy a na tvp jeszcze nie ma reklam… :) Godziny z przyjemnością obejrzę raz jeszcze …
Nie widziałem “good…”, a clooneya lubię za rolę w “Bracie gdzie jesteś” i tej komedii z Monicą Bellucci… no ok w ogóle go lubię :). Chociaż jako reżysera poznałem go dopiero teraz – imho bardzo dobrze mu poszło jak na debiut :).