Blue Frog - Spamerzy: 0 - 1

Od pewnego czasu otrzymuję z różnych serwerów pokaźną ilość komunikatów o niedostarczeniu rzekomo przeze mnie wysłanych wiadomości. W związku z tym chciałbym wyraźnie powiedzieć, że z żadnego adresu na letwist nie jest wysyłany spam, a pewien – bliżej mi nieznany – spamer wykorzystuje metodę zwaną joe-job do podszywania się pode mnie.

Wszystko to związane jest z głośnym ostatnio upadkiem Blue Frog. Blue Frog był serwisem umożliwiającym walczenie ze spamerami. Utrudniał im życie na tyle, że jeden z nich wpadł we wściekłość i postanowił rozprawić się z Blue Frogiem. Niestety skutecznie.

Zaczęło się od e-maila do użytkowników serwisu, zawierającego ostrzeżenie przed kontynuowaniem współpracy z Blue Security, twórcami Blue Frog. Wielu użytkowników, w tym i ja, uznało owe ostrzeżenie za zwykłe “strachy na lachy”. Co prawda zaprzestanie korzystania z Blue Frog prawdopodobnie nie spowodowałoby wcale usunięcia adresu z listy spamera, jednak groźba okazała się prawdziwa w tej części, która dotyczyła konsekwencji dla serwisu. Po serii pomniejszych ataków na Blue Frog i masowego rozsyłania spamu, wykorzystując adresy jego użytkowników (bez ich wiedzy i udziału), przypuszczono atak ostateczny, który odbił się nie tylko na samym Blue Frogu, ale i na jego dostawcy oraz tysiącach stron, w wyniku czego firma zrezygnowała z dalszej batalii.

Jak zauważa autor Strefy chronionej, wydarzenia te uświadamiają nam prawdziwą skalę zjawiska spamu i powiązania spamerów ze światkiem przestępczym. Co dalej? Chodzą słuchy, że sukcesorem Blue Froga ma być niezależny projekt typu peer to peer. Można sobie wyobrazić jaką popularność zyskałby w czasach, gdy prawie każdego dotyczy problem spamu, a technologia peer to peer jest bliska większości internautów. Antyspamowa Kazaa? Brzmi ciekawie. Być może jej moc przewyższałaby nawet Blue Froga. Na razie pozostaje nam czekać. Może na Okopipi?

Portret użytkownika medium

Spam

Przykro, że tak miłą witrynę jak Twoja, dotyka działanie podszywającego się spamera. Współczuję.

Mam jednak nieco inne zdanie na temat tzw. walki ze SPAM-em uważając (za wschodnimi mistrzami), że nie sztuką jest zamienić się w lustro i atak odbić, lecz sztuką i zarazem największą wartością jest przyjąć go, przetwarzając – jak czarna dziura, przepalając negatywne emocje lub transformując na energię do działania. Podjęcie walki zawsze energetyzuje przeciwnika.

Portret użytkownika archetwist

Żaba

Tutaj wszystko prawdopodobnie sprowadzało się do tego, że ów spamer był bardziej chciwy niżby się wydawało. Nie chciał ze swoich baz usunąć nawet części adresów.

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.