Witryna nie jest już aktualizowana. Zapraszam na:

user warning: Unknown column 'source' in 'where clause' query: SELECT rid FROM path_redirect WHERE source = 'node/367' AND language IN ('', '') ORDER BY language DESC, source DESC, rid DESC in /home/archekrk/public_html/letwist.net/sites/all/modules/path_redirect/path_redirect.module on line 437.

Manderlay

Słodka Grace znów w akcji! Widzowie Dogville pamiętają zapewne, że w pierwszej części "trylogii amerykańskiej" Larsa (von) Triera aż do samego, nieoczekiwanego zakończenia, stanowiła głównie obiekt agresji owego uroczego miasteczka. Tym razem Grace posiada wystarczającą siłę ognia by podyktować kolejnej napotkanej społeczności swoje własne warunki. Społeczność ta zamieszkuje plantację o nazwie Manderlay, znajdującą się w Alabamie, na południu Stanów Zjednoczonych, i dzieli się na dwie główne grupy (potem okaże się, że w istocie jest ich więcej) – czarnych niewolników i białych właścicieli ziemskich.

Są lata trzydzieste, niewolnictwo zniesiono 70 lat wcześniej, a na dodatek Grace nosi zobowiązujące imię, toteż nasza miła bohaterka postanawia okazać niewolnikom łaskę (niektórzy z nich stwierdzą jednak, że tylko robiła im łaskę) i wykorzystuje część gangsterów ojca do zaprowadzenia w Manderlay nowych porządków, opartych na światłej liberalnej postawie.

Dla tych, którzy nie widzieli jeszcze Dogville, sposób realizacji Manderlay może być dużym zaskoczeniem. Wszystko rozgrywa się na ograniczonej powierzchni przypominającej teatralną scenę, brak jest domów czy dekoracji z prawdziwego zdarzenia. Zamiast tego widzimy jedynie rozrysowane na ziemi kontury budynków oraz fragmenty ścian, a poprzez puste miejsca – postacie dalszego planu wykonujące swoje codzienne zajęcia, a czasem otwierające niewidzialne drzwi.

Centralną postacią filmu, pomijając Grace, jest stary William, zaliczający się do kategorii Gadatliwych czarnuchów, jak wyjaśnia Prawo mamy, zbiór uwag i przepisów obowiązujących na plantacji do czasu przyjazdu Grace. William zachęca Grace do uświadomienia pozostałym niewolnikom znaczenia otrzymanej przez nich wolności. Wydaje się jednak, że dla większości z nich niewiele ona znaczy. Trapią ich poważniejsze problemy – takie jak brak zatrudnienia, kiepskie domy czy konieczność utrzymania się na własną rękę. Nakazując gangsterom bardziej dyskretne poruszanie się po Manderlay, Grace pragnie pokazać pozytywne aspekty możliwości stanowienia o sobie. Apatyczni mieszkańcy plantacji zmierzają jednak do ruiny, na co odpowiedzią ma być edukacja podczas cotygodniowych spotkań w otoczeniu uzbrojonej obstawy.

Głównym rezultatem owych spotkań jest przyswojenie sobie pojęcia demokracji, która stosowana jest – za pomocą głosowań – do rozstrzygania nawet takich kwestii jak ustalenie aktualnej godziny. Służy ona też do ograniczenia wolności niektórych członków społeczności – na przykład jednemu z nich zabroniono śmiania się. Skutki "demokracji kontrolowanej" są tragiczne – rządy Grace pośrednio doprowadzają do śmierci kilku osób. Manderlay podejmuje kroki zapobiegawcze, których nie będę jednak zdradzał. Dość powiedzieć, że nasza bohaterka w końcu opuszcza plantację by szukać szczęścia w innych rejonach Ameryki.

Film kończy prezentacja kilkudziesięciu zdjęć przedstawiających różne przejawy dyskryminacji czarnych mieszkańców USA.

Jak to zwykle u Triera – kontrowersyjnie i intensywnie. Widać wyraźnie – zwłaszcza, gdy dołączy się do tego obrazu Dogville i Droga Wendy (do ostatniego z tych filmów Trier napisał scenariusz) - że reżyser wybrał się na wojnę z USA, a w każdym razie z dominującymi w tym kraju nurtami. Pokazuje również jak nadawanie ludziom etykietek może być pomocne w zrozumieniu ich motywów i otaczającej rzeczywistości, oraz jak oddala konfrontację z prawdą, której być może się obawiamy. Grace, umiejętnie lawirując w wykreowanej przez siebie sytuacji i pozornie stawiając czoła wyzwaniom, pozostaje jednak hipokrytką.

werdykt
fajność: 4wybitność: 4
cytat
Głosowania mogą być niezastąpione, ale określanie czasu za ich pomocą rzadko kiedy bywa użyteczne